poniedziałek, 26 stycznia 2015

Makijaż Opadajacej Powieki

Witajcie moje Drogie. Już dawno temu prosiłyście mnie o artykuł na temat makijażu przy opadającej powiece. Stwierdziłam wtedy, że na próżno takie posty, bo przecież sama jestem jej posiadaczką , więc po co pisać odrębny tekst. Teraz, gdy na nowo zasiadłam do bloga i (chyba dzięki kciukom, które za mnie trzymacie) udaje mi się udostępniać artykuły systematycznie, stwierdziłam, że czas na podsumowanie i pokazanie Wam kilku trików, które robię, by ukryć ten defekt. Dlatego jeśli jesteście ciekawe, to zapraszam do lektury.

Opadająca powieka najczęściej wynika z budowy oka, albo powstaje w wyniku starzenia. Często sprawia, że nasze oczy wyglądają na smutne, przygnębione jakbyśmy miały ochotę zaraz się rozpłakać. Nie wiem jak u Was, posiadaczki tego typu powiek, ale ja często słyszałam od ludzi: "czemu jesteś taka smutna?", "coś Cię gnębi?". Ja po prostu w tamtych momentach nie chichrałam śmiechem i nie miałam makijażu korygującego kształt moich oczu.

Opadająca powieka charakteryzuje się tym, że wał powieki nieruchomej zachodzi na powiekę ruchomą, zasłaniając załamanie i jej część.

W pewnym momencie pomyślałam nawet o usunięciu powiek metodą chirurgiczną. Dużo o tym czytałam i przeglądałam różne portale w poszukiwaniu najlepszego gabinetu chirurgii estetycznej. To nawet nie byłby głupi pomysł, jeśli powieki byłyby na tyle opadające, że przysłaniałyby mi oczy, co dzieje się całkiem często i prowadzi do uszkodzenia wzroku. Jednak potem zostałam wizażystką i wypracowałam sobie metody optycznego podnoszenia powiek. Do rozmyślań nad zabiegiem korekcji powiek wrócę najpewniej po czterdziestce. To jest całkiem prawdopodobne.

Dziś podzielę się z Wami kilkoma technikami w makijażu, które stosuję u siebie i pomagają mi wyglądać na zadowoloną z życia, a nie smutną i zmęczoną. Nawet, gdy taka jestem.

1. Cieniowanie poza załamaniem powieki.

Jest to idealny trik udający, że nasza powieka ruchoma jest wyżej, niż w rzeczywistości. Najlepiej jest to oddane na zdjęciu. Chodzi głównie o to, że podczas rozcierania cienia kierujemy się bardziej ku zewnętrznemu kącikowi i wyciągamy cień w kierunku końca brwi i skroni.

Cień wyciągnęłam w zewnętrznym kąciku tak, aby podnieść optycznie powiekę.

2. Wcześniej kończąca się kreska.

Malowanie kresek przy opadającej powiece jest niezwykle trudne. Musimy metodą prób i błędów same określić moment wyciągnięcia kreski, tak żeby się nie załamywała. Dodatkowo dobrze jest ją zakończyć w zewnętrznym kąciku wcześniej, co optycznie podnosi oko i powieki.

Kończąc wcześniej kreskę sprawiamy, że optycznie oko wydaje się nie być smutne.

Kreskę musimy poprowadzić tak, aby nie było widać, że załamuje się w załamaniu powiek. Ten trik daje idealny efekt liftingu.

3. Rozświetlony wewnętrzny kącik.

Matowy, wycieniowany zewnętrzny kącik w połączeniu z błyskiem w wewnętrznym, to idealne połączenie. Sprawia ono, że skupiamy większą uwagę na wewnętrznej części oka. Dodatkowo ten trik bardzo odświeża powieki i sprawia, że znika z nich zmęczenie.


Rozświetlając wewnętrzny kącik odświeżamy spojrzenie, dzięki czemu niwelujemy efekt zmęczenia.

4. Brak cieni na dolnej powiece.

Moim zdaniem mocne podkreślenie dolej powieki to najczęściej popełniany błąd. Istnieje przekonanie, że skoro cieni na górnej powiece nie widać to najlepiej podkreślić dół, bo tam widać co nałożyłyśmy. Najczęściej powoduje to tylko obciążenie oka i pogłębienie zmęczonego wyglądu. Jeśli zrezygnujemy z podkreślania dołu, oko będzie odświeżone i otwarte.

Akurat ten trik nie działa zawsze, ponieważ opadająca powieka nie jest "przeciwwskazaniem" do smokey eyes. Musimy jednak pamiętać o mocniejszym wyciągnięciu cienia u góry, żeby makijaż dawał efekt liftingu.

Brak cieni na dole i wycieniowana górna powieka sprawia, że oko wygląda na bardziej otwarte.

5. "Wyczyszczona" linia cieniowania przy zewnętrznym kąciku.

W tym przypadku chodzi o to, że musimy pędzelkiem z beżowym cieniem wyczyścić cieniowanie w zewnętrznym kąciku. Wycieramy od kącika do końca brwi tak jak na zdjęciu.


Ten trik jest jednym z najbardziej efektownych. "Podnosi" oko i niweluje wrażenie opadającej powieki.

***

Czego nie robimy przy makijażu opadających powiek?

Przede wszystkim to, co nasuwa mi się pierwsze na myśl to, że nie rozświetlamy obszaru pod łukiem brwiowym. Wiem, że istnieje jakieś dziwne przeświadczenie to tym, że ten zabieg otwiera oko i je odświeża, nic bardziej mylnego. Gdy rozświetlimy naszą opadającą powiekę to zgodnie z zasadą: "wszystko co jasne i błyszczące - wydobywa, wszystko co matowe i ciemniejsze - chowa" to sprawimy tylko, że nasza powieka będzie jeszcze bardziej opadająca i jeszcze bardziej wypukła, co podkreśli nasz defekt i często kompleks. Co innego, że nigdy nie podkreślamy na błyszcząco łuku brwiowego, bo to tylko hit z lat 90-tych i sprawia, że oczy wyglądają na spuchnięte. Jeśli już chcemy rozświetlać łuk brwiowy to róbmy to nad nim, to przyniesie faktyczny efekt liftingu.

Inne argumenty do tego, czego nie robić znajdziecie w moim wcześniejszym artykule dotyczących błędów w makijażu, do którego Was gorąco odsyłam: perfekcyjnywyglad.blogspot.com/2014/05/błędy-w-makijażu

***

Mam nadzieję, że wyczerpałam temat opadających powiek. Jeśli miałybyście jeszcze jakiekolwiek dodatkowe pytania to piszcie śmiało w komentarzach. Pamiętajcie, że nie zawsze opadająca powieka to nasz defekt urody, czasami może być na tyle przykrywająca nasze oczy, że może powodować choroby. Dla tych z Was, które myślą o tym problemie w sposób "chcę aby zniknął", bo jest dla Was dużym kompleksem polecam stronę http://www.tourmedica.pl/kliniki/korekcja-powiek/ tam znajdziecie renomowane gabinety chirurgii estetycznej w Waszym mieście.

Pozdrawiam serdecznie!

14 komentarzy:

  1. chętnie wykorzystam u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak z opadającą powieką jest ciężko, ale jakoś musimy sobie radzić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie ;) Dobrze, że można radzić sobie a przy okazji spędzać przyjemnie czas przy makijażu ;)

      Usuń
  3. Fajne triki, na szczęście mam dość łatwe w malowaniu oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och szczęściara ;) Na moje oczy nie jedna koleżanka wizażystka psioczyła, bo są jednymi z trudniejszych oczu do malowania :(

      Usuń
  4. ja bym jedynie MINIMALNIE wyciągnęła dalej kreskę, ale tak reszta jest bez zarzutu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest dość krótka, ale wiem, że nie każdy się mocno maluje, a taka kreska już trochę "podnosi" oko ;) Przy mocniejszych makijażach jak najbardziej fajnie jeśli jest dłuższa i grubsza ;)

      Usuń
  5. Zgadzam się w 100 % ze nie pwinnismy rozswietlac powieki pod lukiem brwiowym :) Jeszcze bardziej ja uwypukli :) Super notka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy moge wiedziec jakiego tuszu do rzes uzylas do tych zdjec? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety mam te nieszczęsne powieki ... buuuuu

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny artykuł. Bardzo pomogłaś i wyjaśniłąś co trzeba. Dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. o rany, taka powieka to moje marzenie. w internecie nie jestem w stanie znaleźć powieki wyglądającej jak moja. jest opadająca, bardzo. nie mogę użyć żadnego cienia, bo chowa się za powieką. jest przynajmniej trzy razy bardziej opadająca od tej na zdjęciu. nachodzi na pole widzenia.
    żeby było śmieszniej, mam 15 lat...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz. Każdy bardzo mnie cieszy, bo wtedy mam pewność, że mój blog jest czytany z zainteresowaniem :)